Zadaj sobie te 5 pytań, jeśli chcesz spełnić marzenia

“Marzenia są po to, aby je spełniać”. Taką to prawdę życiową głoszę odkąd pamiętam. Żałuję tylko jednego. Że wcześniej nikt nie kazał mi zadać sobie tych pięciu pytań. To mogą być najważniejsze pytania, które Ty sobie zadasz w życiu.

Weź kartkę papieru i zapisz odpowiedzi na te pytania:

1. Czego tak na prawdę chcę (jakie są moje marzenia i cele)?

Czy kiedykolwiek zadałeś sobie pytanie czego Ty na prawdę chcesz? Jakie są Twoje marzenia, które chciałbyś zrealizować? Czy kiedykolwiek zamieniłeś marzenia na cele zapisane na kartce papieru (tak zapisany konkretny cel, a nie jakieś tam rzucone od niechcenia “chcę nowy samochód”)? Czy choć raz zaplanowałeś swoje krótkoterminowe cele (takie na dzień, miesiąc albo dwa)? Czy choć raz zaplanowałeś (na papierze) swoje cele na 5 albo 10 lat?

Jeśli odpowiedź na powyższe pytania jest przecząca, to skąd masz wiedzieć jakie są Twoje marzenia i cele?

Niestety to nie działa tak prosto, że pomyślisz sobie “marzę o ferrari” i to marzenie spełnisz (no chyba że masz już na koncie tyle gotówki, ze mówisz i masz) 🙂 Pasowałoby po pierwsze to marzenie (cel) zapisać na kartce papieru. Skonkretyzować o jakim dokładnie ferrari marzysz (nie o dowolnym modelu tylko o tym jednym, konkretnym), sprawdzić jaką ma cenę, wyznaczyć REALNY termin, w którym mógłbyś to marzenie spełnić i jeszcze zadać kilka dodatkowych pytań o których piszę poniżej.

2. Co jest w tym ważne

Z tej piątki to chyba najważniejsze pytanie. Inaczej zadane brzmi “DLACZEGO?”. Jeszcze innymi słowy zadaj sobie pytanie “Po cholerę mi to ferrari?”. Chcesz imponować dziewczynom? OK! Chcesz przyszpanować przed kumplami? Twoja sprawa! Potrzebujesz takiego samochodu, żeby pokazać się przed partnerami w biznesie? W porządku! Każdy powód, który będzie na tyle ważny, żebyś zaczął dążyć do tego celu jest dobry.

Chodzi o to, że jeśli nie znajdziesz swojego “dlaczego?”, to to marzenie lub cel pozostanie poza Twoim zasięgiem? Dlaczego? 🙂

Jeśli nie dasz wyraźnego powodu Twojej podświadomości (nazwijmy ją słoniem) to ona nie ruszy z miejsca, żeby coś zrobić w temacie. Jeśli nie znajdziesz powodu, dla którego chcesz coś zdobyć lub osiągnąć to tego nie zdobędziesz i nie osiągniesz. Kropka.

3. Jak do tego dojdę, jak to osiągnę?

Kiedy masz już zapisane marzenia i cele na kartce papieru to warto się zastanowić jak je osiągniesz? Co będziesz potrzebował żeby je osiągnąć? Pieniędzy? Znajomości? Nowych umiejętności?

Jeśli pieniędzy, to jak zdobędziesz brakującą kwotę? Potrzebujesz znajomości? Czyli kogo potrzebujesz poznać, aby się przybliżyć do celu? Co możesz zrobić aby tę osobę poznać? A może musisz nauczyć się nowych rzeczy? Czy musisz zapisać się na jakiś kurs? A może potrzebna Ci wiedza jest dostępna za darmo on-line? Musisz jej poszukać.

Wyznaczając cel podejdź do niego realistycznie. Jeśli dzisiaj zarabiasz 2 000 zł miesięcznie to zapisując, że chcesz ferrari 458 italia w ciągu roku jest trochę nierealne. Potrzebujesz po pierwsze zdobyć wiedzę jak więcej zarabiać, po drugie musisz pewnie wyjść ze strefy komfortu, żeby zrobić coś więcej niż tylko chodzić do roboty na 8 godzin, pewnie potrzebujesz też poznać parę osób, które wskażą Ci drogę do większych pieniędzy.

4. Co cię powstrzymuje, żeby to osiągnąć?

Co Cię powstrzymuje przed realizacją największego marzenia? Jakie masz ograniczenia, z którymi musisz się uporać?

Znowu, weź kartkę papieru i zapisz wszystkie przyczyny, które wg. Ciebie są odpowiedzialne za to, że jeszcze nie osiągnąłeś tego co chciałeś. Pamiętaj jednak, że ocenie podlegasz Ty a nie inni. Nikt oprócz Ciebie nie jest odpowiedzialny za to, że coś Ci nie wychodzi. Dopóki nie weźmiesz całkowitej odpowiedzialności za siebie, nic się nie zadzieje. Jakiś przykład? To nie szef za mało Ci płaci. To Ty się nie postarałeś, żeby więcej zarabiać. Więcej przykładów nie chce mi się wymyślać 🙂 Mam nadzieję, że kumasz o co chodzi.

5. Skąd będziesz wiedzieć, że osiągnąłeś sukces?

Żeby wiedzieć, że osiągnąłeś sukces musisz po pierwsze wiedzieć z jakiego poziomu startujesz do realizacji marzenia, a po drugie już na samym początku ustalić konkretny punkt, kiedy będziesz wiedzieć, że osiągnąłeś sukces!

Np. nie wystarczy, że powiesz “chcę być bogaty”. Co to dla Ciebie znaczy, że ktoś jest bogaty? Czy bogactwem dla Ciebie jest zarabianie 5 000 zł na miesiąc (bo dla niektórych jest)? A może posiadanie pięknej willi, drogiego samochodu i 1 000 000 zł na koncie? Ustal to! I zapisz!!!

Jak możesz dążyć do celu, który nie ma mety?

W projekcie kaloryfer (w pierwszym wpisie) ustaliłem jaki jest początek (zrobiłem swoje zdjęcia brzucha), a także wyznaczyłem punkt, do którego dążę z konkretną datą, kiedy chcę to osiągnąć. Dzięki temu będę wiedział czy osiągnąłem sukces, czy nie. Co jeśli nie osiągnę sukcesu w wyznaczonym terminie? To proste! Wyznaczę kolejny. Do skutku 🙂

Podsumowując. Każdy może spełniać swoje marzenia. Ważne, żeby owe marzenia zamieniać na cele i zacząć je realizować. Jeśli cel jest wielki i z pozoru niewykonalny, należy podzielić go na małe kawałeczki i systematycznie realizować każdy z nich. Z każdym takim kawałeczkiem będziesz bliżej celu głównego. To co z tego, że upłynie dużo czasu zanim osiągniesz to największe marzenie. Przecież ten czas i tak upłynie. Lepiej więc chyba żeby na końcu czekała zasłużona nagroda! Prawda?

Napisz proszę co o tym myślisz w komentarzu poniżej. Jeśli chcesz, możesz także podzielić się tym tekstem na facebooku, za co z góry dziękuję.

Cześć!